Edycja wideo w Ubuntu

ikona_artykuly_ubuntuCoraz większa ilość, pojawiających się na moim dysku nagrań wideo. Zrodziła naturalną konieczność, zapoznania się z programami do edycji AV. Wybór aplikacji dla Ubuntu, był dość duży i przetestowanie każdej z nich wymagało sporej ilości czasu. Dlatego pomyślałem, że warto napisać o tych, które najlepiej spełniły swoje zadanie.(czytaj pozostały na dysku do dzisiaj) Tak, aby osoby nie zaznajomione z tematem a potrzebujące „na wczoraj” coś wyciąć, posklejać, dodać tytuł lub przekonwertować na inny format, wiedziały od czego mogą zacząć.

Prawie wszystkie programy opisane w tym artykule, dostępne są z poziomu standardowego repozytorium Ubuntu. Więc instalację przeprowadzamy korzystając z moduł: Dodaj/Usuń. W przeciwnym wypadku gotowe paczki deb, pobieramy ze strony domowej wybranej aplikacji. Na początek, żeby nie było zbyt poważnie warto wspomnieć o dwóch programach, które mają niewiele wspólnego z edycją wideo a służą jedynie konwersji między formatami.

KONWERTERY

OggConvert

a02-01-oggconvertPierwsza aplikacja jak sama nazwa wskazuje, służy do konwersji na w pełni darmowy i otwarty format OGG. Konkretnie audio zostaje przekonwertowane na Vorbis a wideo na Theore. Dużym plusem formatu jest to, iż Linux wspiera go „out of the box”(na dzień dobry ;)). Natomiast jedyny minus to jeszcze niezbyt duże wsparcie, ze strony serwisów oferujących hosting plików wideo. Na dzień dzisiejszy jedynie blip.tv, bez problemu przyjął ten format do dalszej konwersji na FLV. Theora oferuje bardzo dobrą jakość obrazu przy akceptowalnej wielkości plików wynikowych, więc jest bardziej niż pewne, że jego popularność będzie rosła z dnia na dzień. Osobiście zamiast innych surowym formatów, do przechowywania plików używam właśnie OGGa a dopiero z niego konwertuje do bardziej stratnych kodeków. Po więcej szczegółów na temat formatu jak i informacji z nim związanych, odsyłam na stronę domową projektu.

Jak widać na załączonym zrzucie ekranu, OggConvert jest raczej prostym konwerterem. Ale uwierzcie mi – swoje zadanie spełnia wzorowo! Dwa suwaki jeden odpowiedzialny za jakość wideo, drugi za audio a do tego możliwość wybrania kontenera(Ogg lub Matroska). Idąc za klasykiem: „Prostota jest szczytem wyrafinowania” :)

Dodatkowo możemy zwiększyć możliwości programu instalując dwa pakiety: gstreamer0.10-schroedinger i libschroedinger-1.0-0 Dzięki czemu zyskamy możliwość kodowania kodekiem Dirac, który to na szerszą skalę, po raz pierwszy został wykorzystany na Olimpiadzie w Pekinie.

WinFF

a02-02-winffJest to graficzna nakładka na program FFmpeg, który standardowo działa z poziomu wiersza poleceń. Możliwości zarówno wejściowych jak i wyjściowych formatów są olbrzymie. Jeśli chcesz się o tym przekonać to wpisz w konsoli: „ffmpeg – formats”. W zasadzie dzięki temu konwerterowi, trudno będzie odnaleźć format Linuksowy, którego on nie obsługuje. Zadaniem nakładek typu WinFF, jest przede wszystkim ułatwianie ludziom życia. Toteż na starcie do dyspozycji użytkownika, zostaje oddanych cała masa gotowych profili, dla popularnych rozwiązań takich jak: AVI, DVD, IPOD, MP4 czy WebSites. Jednak jest też kilka, nieco bardziej wyrafinowanych typu: Neuros i RockBox. Co więcej każde z rozwiązań oferuje szereg kolejnych pod profili, decydujących o jakości czy finalnym zastosowaniu klipu wideo. Jakby tego było mało istnieje możliwość importowania nowych, zmieniania istniejących jak również tworzenia własnych rozwiązań. Z pomocą tej funkcjonalności możemy bardzo szybko zaadoptować istniejący profil np. YouTube(320×240), na potrzeby serwisów pozwalających na umieszczanie filmów w lepszej jakości.

Co ciekawe po wciśnięciu przycisku Opcje, zyskujemy kilka dodatkowych pól konfiguracyjnych, gdzie możemy „na gorąco”, tymczasowo przysłaniać stałe ustawienia danego profilu.(rozdzielczość, bitrate itp.) WinFF przewyższa OggConverta jeszcze jedną cechą. Pozwala na przetwarzanie wsadowe. Więc możemy ustawić dowolnie długą kolejkę filmów, zaznaczyć opcję: Wyłącz po zakończeniu i rozpocząć nocny rendering :)

SZYBKA EDYCJA WIDEO

Avidemux

a02-03-avidemuxPo przetestowaniu kilku programów służących szybkiej edycji wideo, moją aprobatę uzyskał jedynie Avidemux. Najprościej mówiąc jest to lepszy odpowiednik niezastąpionego VirtualDuba. Dzięki niemu w naprawdę prosty i bezstresowy sposób, dokonamy podstawowych operacji na obrazie wideo. Przycinanie, usuwanie, łączenie, filtrowanie i kodowanie to główny arsenał tego zgrabnego edytora. Interfejs użytkownika jak przystało na aplikację GNOME, jest czysty i bardzo dobrze przemyślany. Dzięki temu praca nawet dla nowego użytkownika będzie od pierwszych kroków bardzo intuicyjna.

Przyjrzyjmy się typowemu przebiegowi pracy z wykorzystaniem Avidemux. Zaraz po wczytaniu pliku bądź sekwencji plików(jeśli są to obrazy graficzne), program ustawia opcje wyjściowe w tryb kopiowania. A co za tym idzie, wszystkie podstawowe operacje, przeprowadzimy w sposób bezstratny. Czyli na przykład, jeżeli chcemy zachować lub usunąć tylko część strumienia, bez ingerencji w wygląd poszczególnych klatek, to zrobimy to w iście ekspresowym tempie. Dzieje się tak, ponieważ program zachowując interesujący nas fragment wideo, dokona kopiowania do nowego pliku a nie kolejnej, czasochłonnej i pogarszającej w mniejszym lub większym stopniu kompresji. Trzeba przy tym pamiętać tylko o jednej zasadzie. Wszystkie operacje muszą być dokonywane w obrębie klatek kluczowych. Co z pomocą przycisków Next/Previous Keyframe, nie będzie zbyt trudne w wykonaniu. Lecz ma to jedną wadę, która ujawni się na wszystkich niesurowych materiałach. Ze względu na duże odległości pomiędzy kolejnymi klatkami kluczowymi, precyzyjne przycięcie może nie być możliwe. Dlatego gdy precyzja okaże się niezbędna, to pociągnie ona za sobą konieczność rekompresji materiału wyjściowego. Cechą która na tym etapie edycji odróżnia Avidemux od wspomnianego wyżej VirtualDuba, jest łączenie plików. Pamiętam jak walczyłem wielokrotnie z Dubem, aby dokonać tej operacji. Wiecznym problemem były różnice w szybkości klatek, na miejscach po przecinku. Nie możliwe było połączenie filmu 24.00 FPS z innym o szybkości 24.115 FPS! Doprowadzało mnie to do szewskiej pasji. Na szczęście to już historia :) Avidemux potrafi połączyć pliki o dowolnym FPS! Znacząca dla niego będzie jedynie wartość wyjściowa, definiowana w zakładce menu: Video\Frame Rate.

W momencie gdy stwierdzimy, że proste operacje to za mało i niezbędna jest ponowna kompresja. Pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić to zadecydować jakie będzie przeznaczenie pliku wynikowego. Jeśli ma to być jedno z typowych zastosowań takich jak: DVD, VCD, FLV itp. To możemy oszczędzić sobie wiele pracy z konfiguracją kodeków i wczytać gotowy profil z menu: Auto. Poza ustawieniami kompresji AV, program dobierze za nas również właściwą rozdzielczość wynikową. Gdy profile nas nie zadowolą, to o dobór wszystkiego będziemy musieli się zatroszczyć manualnie. Ale za to do naszej dyspozycji zostanie oddana spora liczba kodeków audio, wideo oraz kontenerów je przetrzymujących.(lista) Ciekawostką jest fakt, że zły dobór AV do kontenera, powita nas przy zapisie komunikatem o błędzie, jak również podpowiedzią sugerującą właściwą kombinację kodowania.

a02-06-avidemuxfiltry1Zdecydowanie się na rekompresję strumieni, daje nam dostęp do bardzo licznej bazy filtrów, modyfikujących tak wygląd samych klatek obrazu jak i dźwięku wydobywającego się z głośników. W przypadku audio, problemem nie będzie dodanie drugiej, alternatywnej ścieżki dźwiękowej czy też ekstrakcja strumienia do pliku. Niestety filtry, ograniczają się do poleceń pozwalających na Up lub Down Mix kanałów, ich częstotliwość i kilku innych podstawowych parametrów. W związku z czym, jeżeli zależy nam na bardziej złożonej edycji dźwięku, to lepiej wyposażyć się w zewnętrzny program, przeznaczony stricte do tego celu np. Audacity. Inaczej sprawa filtrów wygląda dla wideo. Dostarczona liczba efektów jest imponująca, gdyż na starcie oferuje ich prawie 80! Oczywiście dzięki wtyczkom, można dodawać kolejne ;) Autorzy na szczęście nie poszli na łatwiznę i w przeciwieństwie do innych tego typu programów – nie wrzucili wszystkiego do jednego wora. Filtry zostały podzielone tematycznie, tym samym ułatwiając odnalezienie interesującego nas efektu w krótszym czasie.

a02-07-avidemuxkalkulatorStarając się osiągnąć konkretną wielkość pliku wynikowego, niezastąpiony okaże się dostarczony kalkulator. Uzyskane w nim dane, są automatycznie synchronizowane z ustawieniami kodeków. Dzięki czemu nie będziemy musieli przepisywać ich wartości, dla pól wyjściowych Bitrate. Przetestowałem tą funkcję kilka razy i działa wzorowo!

Gdy wszystko będzie gotowe do kodowania, to naturalnie istnieje możliwość umieszczenia zadań w kolejce i rozpoczęcia procesu kompresji, jak na liście znajdzie się większa liczba plików lub komputer nie będzie okupowany przez nikogo z domowników ;) Na koniec polecałbym wizytę na stronie wiki projektu. Zawarto w niej ciekawe tutoriale i objaśniono nieco bardziej zaawansowane funkcje programu.

MONTAŻ NIELINIOWY

Open Movie Editor

a02-08-omeW porównaniu do Avidemux, praca nawet z najprostszym edytorem do montażu nieliniowego, jest znacznie wygodniejsza i efektywniejsza. Szczególnie, gdy w grę wchodzi projekt składający się z wielu klipów wideo. Dowolna liczba osobnych ścieżek dla każdego pliku, daje użytkownikowi swobodę pracy, nieosiągalną w prostych jednościeżkowych edytorach. Nie inaczej jest w przypadku programu Open Movie Editor.

Na początek mała uwaga dla posiadaczy kart Ati. Osoby które korzystają z efektów CompizFusion, na czas używania programu będą zmuszone je tymczasowo wyłączyć. W przeciwnym wypadku w okienku podglądu wideo nie zobaczą nic, poza masą kolorowych artefaktów.

Po pierwszym uruchomieniu i pobieżnym zapoznaniu się z programem, Open Movie Editor(dalej OME) robi wrażenie edytora, który co prawda posiada wszystkie podstawowe funkcje, lecz niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jednak gdyby to była prawda to z pewnością teraz bym o nim nie pisał :) Więc zapewniam, że jest to mylne wrażenie a sam program oferuje coś, czego żaden inny edytor nie posiadał. Ta funkcja to tzw. Node Compositor. Opiszę ją dokładniej w dalszej części tekstu, skupiając się teraz krótko na podstawowych własnościach programu.

Patrząc na interfejs OME od razu widać, że został on dobrze przemyślany i z głową wykorzystano dostępną przestrzeń ekranu. Wszystkie okna służące edycji poszczególnych klipów, zostały zakotwiczone w jednym miejscu a przechodzenie pomiędzy nimi zrealizowano w oparciu o zakładki. Na prawo od nich umieszczono okno podglądu a poniżej ścieżki AV. Rozmiar tego trójpodziału, można w zależności od priorytetów, swobodnie regulować. Dodawanie ścieżek AV jak i wszelkich filtrów oraz efektów specjalnych, wykonuje się popularną metodą Drag&Drop. A całość pracy z Timeline, sprowadza się do wyboru jednej z trzech ikon akcji: przesuwania, regulacji audio i dzielenia ścieżek(przycinania). Dzięki przesuwaniu, mamy zarówno wpływ na położenie poszczególnych klipów na linii czasu, jak również na ich długości. Przy czym nie możemy „sztucznie rozciągać” klipów a jedynie je skracać. Przycisk Automations, początkowo może nieco frustrować, bo aby zadziałał, należy do ścieżki audio zastosować filtr: Volume Automations. Dopiero wtedy będziemy mogli za jego pomocą, dodawać punktu kontrolne i określając ich położenie regulować głośność dźwięku. Jedną z podstawowych cech montażu nieliniowego, czyli swobodne dzielenie ścieżek, bez fizycznego ich niszczenia – realizuje przycisk z symbolem żyletki. Co ciekawe, jeśli źle określiliśmy miejsce podziału to, nie musimy cofać tej operacji! Dzieje się tak ponieważ program traktuje wycięty kawałek, jako kopię całości klipu z ograniczoną długością. Także ponowna, ręczna korekta nie nastręcza większego problemu.

Ciekawie rozwiązano sprawę popularnych przejść, pomiędzy dwoma ujęciami wideo. Uzyskamy ten efekt, nakładając jeden klip na drugi(na tej samej ścieżce). Gdzie ich zakres nachodzenia na siebie, będzie określał czas przenikania. Trzeba przyznać, że jest to sprytne a zarazem bardzo wydajne rozwiązanie :)

Zanim postanowimy dodać do naszego projektu, filtry i efekt specjalne. Warto odwiedzić stronę Frei0r. Pobierzemy z niej paczkę zawierającą wiele dodatkowych i niezmiernie użytecznych wtyczek. Okażą się one niezastąpione w pracy z Node Compositorem, także nie powinniśmy pomijać tego kroku. Tym bardziej, że nawet twórcy OME zalecają jej instalację. Efekty dostępne są w postaci kodu źródłowego, który sami będziemy musieli skompilować. Ale bez obaw, kompilacja jest standardowa i nie wymaga innych zależności, także wszystko przebiega łatwo i sprawnie.

a02-09-omenodeFiltry możemy dodawać na dwa sposoby. Klasycznie w formie warstw(jeden nad drugim) lub nowocześnie używając Node Compositora. Tym samym, dochodzimy do najciekawszej funkcji oferowanej przez OME. Ten sprytny moduł, pozwala tworzyć nieograniczoną ilość nowych efektów specjalnych, wykorzystując do tego składniki w postaci innych efektów. Jedynym jego ograniczeniem jest wyobraźnia i czas jaki spędzimy na kreację naszych rozwiązań. Dla osób które miały styczność z Blenderem lub profesjonalnymi programami do edycji wideo, nie jest to z pewnością żadna nowość, gdyż tam wykorzystano identyczne podejście do tej kwestii. Ci którzy nie spotkali się z czymś podobnym, niech spojrzą na obrazek po prawej stronie. Przedstawia on kolejne kroki, jakie należy wykonać, aby uzyskać lustrzany i rozpikselowany obraz. Każdy z obiektów i poszczególnych filtrów, reprezentowany jest w postaci pudełka(węzła) do którego możemy wprowadzić informację początkową a w efekcie uzyskać jej przetworzoną postać na wyjściu. Całość ma budowę hierarchiczną, więc od kolejności zadań będzie zależał obraz końcowy. W naszym przykładzie na plik wideo wychodzący z pudełka Input zostają, kolejno nałożone efekty: Flippo i pixeliz0r, dające ostateczny efekt na wejściu Output. Dla lepszej wizualizacji PRZED i PO zastosowano pluginy Preview, pozwalające z poziomu Node Compositora, oglądać otrzymane efekty. Jest to oczywiście bardzo prosty przykład mający za zadanie, jedynie naświetlenie ogólnej koncepcji a nie wystraszenie początkującego użytkownika. Poniżej umieściłem kilka innych, efektów uzyskanych za pomocą Compositora. Widać po nich, że drzewa Nodów mogą się rozrastać do pokaźnych rozmiarów.

a02-10-omenode1a02-11-omenode2

Bez zewnętrznych filtrów, dodamy za pomocą OME, także napisy do filmów. Wprawdzie nie jest to bardzo rozbudowany element programu, ale do zrobienia tytułu w zupełności wystarczy. Ostateczny proces, jakim jest rendering zmontowanego materiału, umożliwia wybór kilku predefiniowanych profili jak również pozwala tworzyć własne ustawienia.

Założeniem twórców Open Movie Editora, było stworzenie programu do edycji wideo, który oferowałby wszystkie niezbędne dla domowego użytkownika funkcje a zarazem był łatwy i przyjazny w obsłudze. Swoje zadanie spełnili bardzo dobrze. Natomiast fakt wprowadzenia Node Compositora, otworzył także drogę na użytkowników bardziej zaawansowanych a tym samym uplasował OME w czołówce darmowych programów do montażu nieliniowego.

CINELERRA-CV

a02-12-cinelerracvCzas na najcięższy kaliber! Alfę i Omegę, Początek i Koniec, Program nad Programy, Heroinę w wykonaniu Heroine Virtual – czas na Cinelerrę! Wybaczcie ten wstęp, ale nie mogłem się powstrzymać i inaczej zapowiedzieć tak doskonały program ;)

Cinelerra w odróżnieniu od większości aplikacji Open Source, występuje w dwóch wersjach. Jedna jest rozwijana jako projekt wewnętrzny, tworzony według wizji programistów Heroine Virtual. Natomiast druga powstająca równolegle, to wersja społecznościowa – Community Version(CV). Czerpie ona z najlepszych rozwiązań, zastosowanych w kolejnych wydaniach HV. Jednocześnie dzięki dużemu wkładowi twórców niezależnych, może pochwalić się funkcjami, których brak w oryginale. Dlatego uznałem wersję CV za złoty środek i to właśnie ona zagościła na moim dysku.

W zasadzie od Cinelerry-CV, rozpocząłem swoją przygodę z edytorami wideo pod Ubuntu. Muszę przyznać, że przy przekopywaniu się, przez całą konkurencję „nieliniowców”. Każdy kolejny program oceniałem, chcąc nie chcąc – przez pryzmat pierwszego wyboru. I niestety nie mogąc znaleźć nic co mogłoby, choć w małym stopniu zagrozić pozycji Cinelerry-CV. Koło zostało zatoczone a ja już wiedziałem, że moim głównym edytorem do montażu, nie zostanie żadna inna aplikacja.

Krąży o tym programie opinia, że jego interfejs jest strasznie fikuśny i odstraszający przy pierwszym kontakcie. Próżno w nim szukać swojskiego podejścia a’la Gnome. Ale osobiście nie mogę się zgodzić z tak surową oceną tego aspektu. Być może jestem w tym przypadku nieco stronniczy, bo widziałem wcześniej wiele Windowsowych aplikacji tego typu, gdzie jak na Windows przystało, panowała totalnie Wolna Amerykanka. Co producent to inny GUI. Więc jeszcze pamiętam i jestem przyzwyczajony do „różnorodności”. Dlatego stosunkowo szybko i sprawnie przyszło mi zapanowanie nad okienkami Cinelerry. Dla wszystkich którzy z początku poczują się przytłoczeni tymi wszystkimi suwaczkami, przyciskami i dziwacznymi symbolami dam jedną radę. Nie zniechęcajcie się! Drugiego tak profesjonalnego i bogatego w funkcje edytora – „ze świeczką szukać“. Jestem pewien, że po wstępnym zapoznaniu się z jego możliwościami. Szybko dostrzeżecie liczne plusy, które przysłonią wszelkie niedogodności.

Wielbiciele GIMPa już od samego początku zauważą, że budowa Cinelerry oparta jest o koncepcję, kilku okien roboczych. Zwolenników takiego pomysłu, jest co najmniej tylu co przeciwników. Toteż nie warto się nad tym sporem zbytnio rozwodzić, lecz wziąć pod uwagę jego zalety. Wyłączamy lub ukrywamy co niepotrzebne, przestawiamy okna według uznania, maksymalnie wykorzystujemy przestrzeń ekranu a w efekcie otrzymujemy doskonałe środowisko, sprzyjające wydajnej pracy i dostosowane pod konkretnego użytkownika! Moje obszary ustawiłem według ich ważności. Najistotniejsze czyli: Timeline i Compositor zajęły ¾ ekranu resztę pozostawiając dla Viewera i Zasobów(Resources).(patrz obrazek na początku tekstu) Proponowałbym w tym momencie, abyś uruchomił program i zagospodarował według własnych upodobań przestrzeń pulpitu. Pozwoli to na pobieżne zapoznanie się i oswojenie z oknami. Gdy już to zrobisz to sam stwierdzisz, że teraz wszystko wygląda znacznie mniej strasznie. Przy wyjściu ustawienia zostaną automatycznie zapisane, także jest to jednorazowa praca.

a02-13-cinelerrafiltrowaniePrzed przejściem dalej, warto zerknąć do preferencji programu. Nie będę opisywał wszystkich opcji, bo są one doskonale objaśnione w dokumentacji. Ale na jeden parametr chciałbym zwrócić uwagę, bowiem od jego ustawień, będzie zależała jakość renderingu, który lada moment wykonamy. W zakładce Playback\VideoOut\Scaling equation, zaznaczmy pozycję: Bicubic. Dzięki niej, skalowany materiał wideo, zostanie poddany filtrowaniu, redukując tym samym ewentualną pikselozę obrazu.

Omówię teraz podstawowe cechy Cinelerry, poprzez praktyczne zapoznanie się z ich zastosowaniem. Można czytać i towarzyszyć mi, wykonując na bieżąco kolejne czynności w Waszych Cinelerrach :)

Efekt PIP(Picture in Picture) czyli Obraz w Obrazie, jest jednym z częściej spotykanych trików wideo. Występuje on licznie w Menu wielu płyt DVD, programach informacyjnych, weselach kręconych przez Pan Czesia spod 5ki ;) czy też do niedawna w programie Szymon Majewski Show. Pokażę teraz jak łatwo osiągnąć, identyczny efekt za pomocą Cinelerry. W naszym przypadku, na statyczne tło zostanie nałożony plik wideo. Przy czym zależeć mi będzie na możliwie jak najlepszym, wtopieniu się obu obrazów w siebie. Pomocne a wręcz niezbędne, okażą się filtry oraz możliwości deformacji perspektywy jakie oferuje program.

a02-14-cinelerranowyRozpoczynamy od utworzenia nowego projektu. Na tym etapie ilość ścieżek zarówno audio jaki i video pozostawmy standardową, ponieważ w razie potrzeby kolejne można będzie sukcesywnie dodawać. Warto natomiast pomyśleć o docelowym przeznaczeniu naszego pliku wideo i związanej z tym rozdzielczości oraz proporcjach obrazu. Jest to istotne, gdyż na podstawie tych wartości ustalane będą parametry, każdej kolejnej ścieżki wideo. Dopuszczalna jest różnica między nimi a projektem, toteż możemy sobie niechcący, narobić niepotrzebnej pracy w przyszłości. Stanie się tak, gdy rozbudujemy nasz projekt o bardzo dużo ścieżek wideo, po czym zdecydujemy się na podniesienie rozdzielczości. Okaże się wtedy, że rozdzielczość wynikowa istotnie się zmieniła, jednak wielkość klatek na ścieżkach utworzonych wcześniej, pozostała nie tknięta. Aby nasza kompozycja się nie „rozjechała”, jedynym rozwiązaniem będzie ich manualne przeskalowanie.

a02-15-cinelerraimportW momencie ładowania do projektu plików, program oferuje kilka możliwości importu. Ustawmy strategię dodawania na: tworzenie zasobów. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że plik przypadkowo nie pojawi się na niewłaściwej ścieżce bądź pozycji. Pierwszym dodanym elementem, będzie obrazek tła w formacie PNG. Jak mniemam po oznaczeniach na taksówkach, jest to jedna z ulic Nowego Yorku. Ale nie ona jest ważna, lecz billboard jaki się na niej znajduje. Po przeróbce na telebim, ujęcie idealnie się nada do kompozycji a’la Majewski Show ;) Wszystkie pliki wchodzące w skład projektu, zostają umieszczone w folderze Media(okno Resources). Przed wejściem do niego, upewnijmy się że wskaźnik położenia Timeline, ustawiony jest na pozycję początkową.(najprościej to zrobić wciskając klawisz [Home]). Kolejno klikając prawym przyciskiem myszy, wybierzmy Tlo.png i opcję Paste. Obraz zostanie umieszczony na ścieżce Video1, równocześnie prezentując jej podgląd w oknie Compositora. Obecnie tło zajmuje jedna klatkę i żeby mieć z niego większy pożytek, musimy nieco wydłużyć czas jego wyświetlania. Przybliżmy widok Timeline(klawisz [f]) po czym chwytając za prawą krawędź obrazka Tlo.png #1, zwiększmy jego długość do wartości około 20 sekund. Zanim przejdziemy do importu kolejnych mediów, konieczna jest ostatnia poprawka w oknie Compositora. Patrząc na pierwotny obrazek tła i jego podgląd widać, że ich kadry znacznie się od siebie różnią. Dzieje się tak z prostego powodu. Projekt został ustalony na rozdzielczość 640×480, z kolei obrazek jest w 768×1024. A jako, że rozdzielczości większe nie są automatycznie skalowane, to w efekcie otrzymaliśmy jedynie wycinek tła. Skorygujemy to wybierając ikonę funkcji: Adjust Camera Automations.

a02-16-cinelerracompacaGdy dokonamy odpowiednich poprawek i przyszły telebim, będzie się już okazale prezentował w kadrze. Mądrze zrobimy, blokując ścieżkę przed przypadkowymi zmianami. W tym celu zdezaktywujmy przycisk: Arm Track. Teraz utwórzmy drugą ścieżkę wideo[Shift+T], na którą dodamy właściwy klip AVI. Postępujemy dokładnie tak samo jak w przypadku umieszczania obrazka PNG z tą różnicą, że nie trzeba wydłużać czasu trwania klipu. Jeżeli zależałoby nam na prostym efekcie PIP to wystarczyłoby teraz, jedynie zmniejszyć wielkość wyświetlania ścieżki na klatce wyjściowej.(Adjust Projector Automation) Lecz w przypadku chęci dopasowania obrazu do dowolnej płaszczyzny, konieczne będzie użycie jednego ze standardowych efektów Cinelerry – Perspective.

a02-17-cinelerraperspektywaDodajmy go metodą Drag & Drop na Video2, a następnie przeciągając punkty kontrolne siatki deformującej, określmy granice telebimu. Zmieńmy także tryb przekształcania na Strech. Może się zdarzyć sytuacja, że część obszaru na który nakładamy nasz klip, jest zasłonięta przez inny obiekt. Na zniwelowanie tego nieciekawie wyglądającego błędu, pozwoli nam maska wyświetlania warstwy. Podgląd masek widoczny jest w czasie rzeczywistym, także ich edycja nie powinna sprawić większych kłopotów.

Włączmy Edit Masks i w trybie Multiply Alpha, obrysujmy punktami granicznymi, fragment obrazu który ma być widoczny. Szczególną uwagę poświęcając prawemu dolnemu rogowi ekranu, gdzie znajduje się budynek przysłaniający ekran. Jak maska będzie gotowa i niechciany narożnik przepadnie w jej czeluściach :) Zaaplikujemy ścieżce kolejne trzy filtry, które pozwolą na zwiększenie realizmu sceny. Gamma znormalizuje ogólną jasność i kontrast, Gradient zasymuluje błyszczenie się ekranu, a Color Balance nada całości lekkie niebieskie zabarwienie.

Poniżej można zobaczyć pojedynczą klatkę, PRZED i PO zastosowaniu powyższych efektów. Sami przyznajcie, że efekt PO prezentuje się zdecydowanie korzystniej :)

a02-18-cinelerramaskaa02-19-cinelerrafiltryprzeda02-20-cinelerrafiltrypo

Nasz PIP jest już prawie gotowy do renderingu. W innym programie ten moment byłby końcem pracy, ale w Cinelerrze do wykorzystania pozostał jeszcze gwóźdź programu – kluczowanie. Dzięki niemu będziemy mogli tworzyć animacje kadru oraz zmiany dowolnego parametru, opisanego wartością liczbową. Na czym to konkretnie polega? Najprościej mówiąc załóżmy, że przechodzimy do początku klipu wideo i ustalamy jego przeźroczystość na 100%, z kolei dla końca na 0%. Tym samym tworzymy klatki kluczowe, których program nie będzie zmieniał. Lecz na ich podstawie obliczy dla pozostałych klatek, pośrednie wartości liczby która się zmieniła(w tym przypadku przeźroczystości). Tak aby możliwe było płynne przejście z jednego stanu kluczowego na drugi. Klatek kluczowych nie trzeba wstawiać ręcznie. Przy włączonej opcji: Generate keyframes while tweaking, program zrobi to sam, gdy tylko wykryje zmianę jakiejś wartości.

W pierwszych sekundach trwania naszego filmu, kluczowanie zostanie wykorzystane do zrobienia najazdu kamery na telebim. Podświetlmy ikonę Arm Track, tylko dla ścieżki Video1 i ustawmy się na czwartej sekundzie projektu. To będzie ostatnia klatka animacji kamery. Włączmy funkcję: Adjust Camera Automations a następnie Show Tool Info. Po czym zmieńmy wartość parametru Y o 1 w górę, i ponownie o 1 w dół :) Czynność może się z początku wydawać na nielogiczną, bo w zasadzie nic nie zmieniliśmy. Ale zapewniam, że tak nie jest, o czym zaraz się sam przekonasz. Przejdź do pierwszej klatki i naciśnij przycisk: Bottom Justify, służący obniżaniu kamery maksymalnie do dolnej pozycji. Teraz aby zobaczyć efekt wykonanej pracy, kliknij w menu View \ Camera Y, po czym naciśnij kolejno: [f], [Alt+f].

a02-22-cinelerraanimZielona linia jaka się pojawiła na ścieżce wideo, reprezentuje zmiany w czasie wartości Y. A małe kwadraciki to właśnie klatki kluczowe. Patrząc na przebieg linii, czynność jaką wykonaliśmy w czwartej sekundzie jest już chyba oczywista. Nie chodziło w niej o zmianę czegokolwiek, lecz o utrwalenie wartości Y w postaci klucza. Jeżeli włączysz odtwarzanie to zobaczysz, że kamera płynnie przechodzi z pozycji jednego stanu na drugi. Pozostało zrobić dokładnie to samo z telebimem. Uzbrajamy Video2 a rozbrajamy Video1. Zmieniamy funkcję na: Adjust Projector Automation i dalej postępujemy tak jak w przypadku animacji tła. Naturalnie w pierwszej klatce, będziemy dopasowywali telebim do dolnej krawędzi billboardu w tle.

Brawo! Projekt na potrzeby tego krótkiego rekonesansu po możliwościach Cinelerry, można uznać za gotowy. Pozostało nacisnąć [Shift+R], wybrać ścieżkę docelową, kodek(najlepiej OGG Theora/Vorbis), kliknąć OK i cierpliwie poczekać na zakończenie renderowania filmu. Gotowy klip powinien wyglądać podobnie do tego umieszczonego poniżej. (kliknij na obrazku aby odtworzyć)

Cinelerra jest bardzo dużym i rozbudowanym, edytorem wideo. Dlatego przy tworzeniu efektu PIP, celowo nie poruszyłem jej wszystkich możliwości. Gdybym chciał to zrobić to obawiam się, że wykroczyłoby to daleko poza ramy tego artykułu. Nie chcąc wyręczać doskonałej i bardzo szczegółowej instrukcji obsługi, starałem się raczej zasygnalizować najważniejsze cechy programu. Z drugiej strony, nasz projekt nie był wcale najprostszy. Więc jeżeli poradziłeś sobie z jego wykonaniem to myślę, że mając te podstawy czujesz się znacznie pewniej, aby rozpocząć dogłębniejszą eksplorację środowiska Cinelerry. Gdy już tego dokonasz, to napisz czy warto było zainteresować się rozwiązaniami FLOSS :)

PODSUMOWANIE

Na zakończenie chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że ideą artykułu nie było stworzenie: zestawienia najlepszych Linuksowych aplikacji, do edycji wideo. Są to jedynie moje typy, programy których używam na co dzień i które najpełniej zaspokoiły moje wymagania. Jeżeli chcesz to możesz podobnie jak ja, zainstalować po kolei wszystkie(większość) aplikacji tego typu i samemu stwierdzić co odpowiada Tobie. Ale weź od razu pod uwagę okoliczność, że będzie to bardzo czasochłonne. Tym bardziej że niektóre programy dostępne są jedynie w postaci kodu źródłowego, który na własną rękę trzeba sobie skompilować :P

Chętnie poznam Wasze ulubione edytory i powody, które zadecydowały że to właśnie z nich korzystacie. Dlatego jeśli chciałbyś polecić coś konkretnego, dla mnie i reszty czytelników – czuj się swobodnie wyrażając swoje zdanie.

LINKI

Audacity, Heroine Virtual, Klip na Blip,

Dodaj komentarz