Niedawno na forum dyskusyjnym spotkałem się z opinią, gdzie ktoś powiedział, że nie używa GIMPa, bo jego interfejs jest zbyt trudny w opanowaniu. Trudno mu się w tym wszystkim połapać, dlatego do edycji swoich plików używa gThumba. Sam na co dzień również używam powyższego programu, bo to jedna z najlepszych i najszybszych przeglądarek graficznych. Jednak jest to dla mnie jedynie przeglądarka i pomimo tego, że jest ona wyposażona w proste narzędzia edycyjne, to używam ich sporadycznie i raczej w ramach szybkiego podglądu(np. korekcji jasności). Mając do dyspozycji tak wspaniałą aplikację, jaką jest GIMP. Po prostu trudno mi się zadowolić, marnymi substytutami.
Pamiętam jak jeszcze w czasach używania innego systemu operacyjnego, zobaczyłem po raz pierwszy GIMPa. Osobne okienka „do wszystkiego”, początkowo również i mnie nieco rozproszyły. Dlatego w pełni rozumiem powody dla których, ludzie są gotowi porzucić tą aplikację na rzecz prostych zamienników.
Sam od dłuższego czasu używam GIMPa, na potrzeby wszelkiej edycji grafiki rastrowej. Z jego charakterystycznym interfejsem, oswoiłem się dość szybko. Więc przestał to być, jakiś większy problem. Przynajmniej jeśli chodzi o poruszanie się po programie. Jednak z czasem jego standardowe dwa boczne panele, zaczęły mi coraz bardziej doskwierać. Powodem była wielkość powierzchni, jaką zajmowały na ekranie. Postanowiłem, że coś z tym zrobię.
Zabrałem się za modyfikację ich wyglądu, położenia na ekranie oraz ułatwienia dostępu do najczęściej wykorzystywanych narzędzi. Po kilku kolejnych wersjach, doszedłem wreszcie do optymalnej konfiguracji GUI. Interfejs stał się bardziej przejrzysty, jedno panelowy i co najważniejsze przestał być czynnikiem, który w jakikolwiek sposób mógłby mnie dekoncentrować. Efekt porównujący standardowy wygląd i moją wersję przedstawiam poniżej.

Personifikując oba interfejsy można powiedzieć, że z opasłej i roztrzepanej panny, wyszła mi śliczna, długonoga laseczka ;D
AKTUALIZACJA:

Oto wygląd interfejsu do którego doszedłem obecnie :)
Postaram się teraz w kilku krokach, przedstawić cały proces optymalizacji GIMPa. Nie są to specjalnie trudne czynności do wykonania. Dlatego szkoda, że część użytkowników woli z góry przekreślić program, zamiast poświęcić chwilę czasu i dostosować go do swoich potrzeb. Mam nadzieję, że ten krótki poradnik, pomoże niektórym przełamać się i przychylniej spojrzeć w stronę tego doskonałego programu. Natomiast dla wszystkich którzy go używają, będzie wystarczającym powodem, aby wreszcie troszkę spersonalizować interfejs. Jestem pewien, że dzięki temu ich praca z programem, stanie się jeszcze przyjemniejsza i co ważniejsze wydajniejsza!
Porządkowanie ikon narzędzi
Jak pewnie zauważyłeś, mój panel z ikonami jest bardzo skromny. Po pierwsze są mniejsze od standardowych a po drugie jest ich znacznie mniej. Wielkością zajmę się później a teraz odpowiem dlaczego jest ich tak mało. Otóż wyrzuciłem ikony, których używam najczęściej! Może się to wydawać nie logiczne, ale tak nie jest :) Po prostu im dłużej się używa GIMPa, tym częściej do poszczególnych narzędzi, sięga się za pomocą skrótów klawiszowych. Tak jest szybciej i wygodniej. Z tego powodu nie ma sensu, aby niepotrzebnie one marnowały miejsce na ekranie. Jeżeli nie czujesz się pewnie, to nie musisz przeprowadzać tak radykalnej czystki, na jaką ja sobie pozwoliłem. Zachęcam Cię jednak, żebyś chociaż z części ikonek zrezygnował. Na pierwszy odstrzał proponuję pozbyć się ikon służących: zaznaczaniu, przekształcaniu, powiększaniu obrazu i edycji tekstu. Ich skróty klawiszowe są bardzo intuicyjne a tym samym łatwe do zapamiętania. Dalsze usuwanie ikon, przeprowadź według własnych preferencji(pędzel, ołówek, gumka, wypełnienie kolorem i miarka – mogą być kolejnym krokiem).
Wybierając menu: Okna \ Dokowalne okna dialogowe \ Narzędzia, będziesz miał możliwość odznaczenia(ewentualnie zaznaczenia) ikonek, które mają się znaleźć na lewym panelu.
Porządkowanie zakładek(kart)
Na starcie wszystkiego jest zdecydowanie za dużo i jest to rozproszone w zbyt wielu miejscach. Zakładki: Pędzle, Wypełnienia i Gradienty, od razu bez żadnych skrupułów zamknij. Zajmują one tylko niepotrzebnie miejsce, dla najważniejszego elementu każdego programu rastrowego, czyli warstw. Poza tym dostęp do nich, będziesz miał zawsze z poziomu konkretnego narzędzia(np. pędzla czy wypełnienia). Dlatego nie widzę sensu dublowania, tych samych elementów w dwóch różnych miejscach interfejsu.
Tym sposobem zyskałeś drugie tyle miejsca na treści zakładek: Warstwy, Kanały, Ścieżki i Historię. Jednak pozostawienie tego w takim stanie, jest nadal zbyt dużą rozrzutnością i co gorsza – nie wykorzystaniem potencjału interfejsu GIMPa. Skoro panel z warstwami można zakładkować, to dlaczego nie zrobić tego samego z Narzędziówką?
Korzystając z metody Drag & Drop(Przeciągnij i Upuść), przenieś karty z panelu prawego na lewy. Gdy zrobisz to z ostatnią, prawy panel automatycznie zniknie. Dzięki temu zyskasz, masę dodatkowego miejsca na ekranie a ze swojego GIMPa zrobisz jednopanelowca ;)
Odchudzanie Narzędziówki
Widzisz te oczy? Może i kłamać, to one nie mogą ;) Ale miejsca marnują zdecydowanie za dużo. Zanim je usuniesz to powiem tylko, że dzięki temu obszarowi możesz upuszczać obrazki do GIMPa – w ten sposób je otwierając. Przydatna rzecz, jednak dokładnie taki sam efekt, uzyskasz upuszczając obrazek na dowolną ikonę. Także jak sam widzisz, nic nie tracisz!
- Zamknij GIMPa
- Wejdź do swojego katalogu domowego i upewnij się, że pliki ukryte są widoczne [Ctrl+H]
- Odszukaj katalog: .gimp-2.6 i otwórz znajdujący się w nim plik: gimprc
- Dopisz następującą linię: (toolbox-wilber no) po czym zapisz plik
- Uruchom ponownie GIMPa
Jeśli wszystko zrobiłeś prawidłowo, Wilber nie będzie Cię więcej mierzył swoim świdrowatym wzrokiem ;)
Dopieszczanie Preferencji
Nie będę opisywał wszystkich opcji, dostępnych w preferencjach programu. Zapoznanie się z nimi pozostawiam Tobie. Chciałbym zwrócić uwagę, jedynie na trzy aspekty, które mogą się znacznie przyczynić do ogólnego komfortu korzystania z aplikacji.
SKRÓTY KLAWISZOWE
Dobrze byłoby dopasować je w taki sposób, aby w szybkim tempie mieć dostęp do zakładek(np. w trybie pełnoekranowym, gdy nie widać panelu). Osobiście dla kolejnych kart, przyporządkowałem klawisze funkcyjne poczynając od [F2]. Najchętniej zrobiłbym to od [F1](pomoc), ale w tej wersji GIMPa, klawisz ten jest zbyt „zaszyty” w interfejs. W efekcie czego jego zmiana w skrótach programu, na niewiele się zdaje. Pomimo tego, że program teoretycznie przypisuje go do innej funkcji. Pomoc kontekstowa wciąż, uparcie jest wywoływana :/ Jeśli chcesz to powalcz z tym, na własną rękę. Jak Ci się uda jakimś sposobem zmusić GIMPa, aby [F1] otwierał kartę Opcji Narzędzia. To daj mi znać, chętnie skorzystam z Twojej wskazówki! Póki co trzeba się zadowolić kolejnymi, wolnymi F’ami.
Dostęp do skrótów uzyskasz z poziomu menu: Edycja \ Skróty klawiszowe
U mnie konfiguracja wygląda następująco:
- [F2] – Opcje Narzędzia
- [F3] – Warstwy
- [F4] – Historia
- [F5] – Kanały
- [F6] – Ścieżki
TRYB PEŁNOEKRANOWY
Praca w GIMPie na pełnym ekranie, nie ma sobie równych. Po ustawieniu odpowiednich(powyższych) skrótów klawiszowych, jest to wręcz czysta przyjemność! Obraz zawsze zajmuje maksymalną przestrzeń, oferowaną przez nasz monitor. Natomiast łatwy dostęp do każdej zakładki sprawia, że nawet na chwilę nie musimy go opuszczać.
W kwestii trybu pełnoekranowego jestem minimalistą. Preferuję jak poza obrazem i wywoływanym od czasu do czasu menu, nie ma w nim absolutnie żadnego innego elementu.
Aby to osiągnąć we własnym GIMPie, przejdź w Preferencjach do sekcji: Okna z obrazami \ Interfejs i wyłącz wyświetlanie wszystkich komponentów(tak jak na obrazku po lewej stronie).
WSKAŹNIK
Ostatnia rzecz na którą chciałbym zwrócić Twoją uwagę, jest natury czysto kosmetycznej. GIMP umożliwia wyświetlanie wskaźnika w dwóch trybach: „z” oraz „bez” ikonki narzędzia(patrz obrazek). Domyślnie wybrana jest pierwsza opcja, czyli widzimy wybrane narzędzie edycyjne. Jednak ja zdecydowanie bardziej, cenię sobie możliwość drugą. Tym bardziej, że wybrane w danej chwili narzędzie, pokazuje swoją ikonę, również na pasku informacyjnym okna obrazka. A ja nie lubię niepotrzebnego mnożenia informacji ;)
Odznacz w sekcji Okna z obrazami opcję: Wyświetlaj wskaźnik dla narzędzi rysowania.
Podsumowanie
Od teraz interfejs Twojego GIMPa, będzie lśnić profesjonalnym wyglądem a co ważniejsze funkcjonalnością! Pozostało Ci tylko ćwiczyć skróty klawiszowe, aby z czasem zupełnie usunąć, wszystkie ikony w Narzędziówce… Na koniec mały Bonusik – ściąga ze skrótów:


26 kwiecień, 2009 o 21:11
Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób połączyłeś przybornik z oknem po prawej.
26 kwiecień, 2009 o 21:57
Nie ma w tym cudów ;) Napisałem jak to zrobić – patrz “Porządkowanie zakładek” i ostatni akapit.
Najprostsza z metod – Drag & Drop. Po prostu chwytasz za element, który chcesz połączyć z Narzędziówką – np. Warstwy i go upuszczasz w odpowiednie miejsce(pojawi się ramka).
Ewentualnie możesz kliknąć w lewy górny symbol z prawej strony Narzędziówki(ten trójkącik), służący do konfiguracji zakładki i dalej z listy dodać dodatkowe karty(Warstwy, Kolory, Gradienty….).
27 kwiecień, 2009 o 21:21
Drugi sposób zadziałał. Dzięki.
28 kwiecień, 2009 o 7:37
OKi nie ma za co :) Cieszę się, że na tym wpisie ktoś skorzystał!