Wybory do Parlamentu Europejskiego zakończyły się kilka dni temu. Frekwencja jak zwykle była śmiesznie, aby nie napisać żałośnie niska(niecałe 25%). Sam nie miałem zamiaru jej podwyższać, więc standardowo nie brałem udziału w tym teatrzyku. Powody ku temu mógłbym wymieniać megabajtami, ale nie chce mi się tyle pisać ;) Dlatego ograniczę się do dziesięciu, które w pierwszej kolejności przyszły mi na myśl. Są to przyczyny, dla których generalnie nie biorę udziału w jakichkolwiek wyborach.
·
Ostatnio dużo się słyszy w programach informacyjnych na temat „słynnego” spotu PiSu. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt go nie widział a co gorsze w o oficjalnych mediach, mamy obecnie znikome szanse na jego zobaczenie. Ale od czego jest internet?
Śmiać mi się chce z tej całej afery gruzińskiej. Czy Ci dziennikarze w tych „wielkich mediach” na prawdę nie mają środków, aby sprawdzić autentyczność doniesień na które się powołują? Dotrzeć do źródła, a gdy to nie jest możliwe, wykazać się chociaż odrobiną trzeźwego myślenia?!?