Jednym z moich ulubionych gatunków filmowych jest: dokument. Nie powinno więc dziwić, że jeżeli odnieść te upodobania na grunt literatury. To okaże się, że uwielbiam książki opowiadające o wydarzeniach z życia znanych ludzi, tudzież ich całych biografiach. Dodatkowo jeżeli książka ma związek z osobami ze środowiska IT – radość jest podwójna ;) Niedawno z żalem zauważyłem, że zostało mi kilka ostatnich stron „Sztuki Infiltracji”. Wobec tego musiałem zadbać, aby w kolejce znalazł się następny tytuł.
Kultywowaniu nowej świeckiej tradycji, musiało stać się za dość. Toteż korzystając z dni wolnych od innych zajęć, 25 i 26 września, zawitałem na BAREJAdę 2009 :) Jest to jedna z ciekawszych, corocznych imprez w naszym mieście, która co prawda zbiega się w czasie z bardzo popularnym „jarmarkiem staroci”. Ale czymże jest owa „klamociarnia” w porównaniu do potężnej dawki dobrego humoru, serwowanego przez reżyserów kina niezależnego?

